Cześć! Miałam tą notkę napisać w weekend jednak nie znalazłam żadnego ciekawego tematu na nią. Prawdę mówiąc to nadal go nie mam, ale postanowiłam potraktować to jako taki mały pamiętniczek i może pomarudzić wam trochę dopóki nie znajdę czegoś lepszego do opisania :D Nie wiele się ostatnio dzieje. Mimo tego, że mam strasznie dużo do roboty w szkole to nareszcie udało mi się znaleźć trochę czasu by chociaż trochę porysować. Czuje w swoich ostatnich pracach straszny niedosyt. Tym bardziej, że ostatnio nie spędzam prawie w ogóle czasu przy laptopie i nie mogę rysować na tablecie i jedyne co mi zostaje to ołowek i farby. (i okazuje się, że im częściej ich używam, tym bardziej nie mogę na nie patrzeć xD )
Obiecałam się wziąć w tym roku za coś nowego, poćwiczyć, ale po prostu nie mam kiedy. Szczerze to mam jakieś 6-7 miesiecy? by wyrobić sobie skilla w normalnych, niemangowych rzeczach. Czemu? Bardzo chciałabym się wybrać po maturze na ASP w Łodzi jednak zdaję sobię sprawę, że jest setki zdolniejszych ludzi, którzy w tym samym czasie będą tam startować. Problem w tym, że raczej nie mam planu B. Nie sądzę bym sprawdziła sie na jakimś innym kierunku, nie idą ani przedmioty ścisłe ani humanistyczne ( tak, można być takim frajerem ) A nawet jesli jakimś cudem dostanę się na ASP to nie mam pojęcia na jaki kierunek? Rozmyślam nad grafiką, wydziałem tkanin i ubioru lub architekturą wnętrz (jednak z wiekszym naciskiem na dwa pierwsze)
Trudno jest zdecydować w 7 miesiecy co chce się robić w życiu i zastanowić się czy bedzie mi to sprawiało przyjemność. Za każdym razem kiedy radzę się rodziców słyszę tylko, że najpierw powinnam przestać się ograniczać tylko do mangi i próbować nowych rzeczy, a potem zastanawiać się nad takimi kierunkami. Równie dobrze z takim podejściem mogłabym zacząć pracować w jakimś fast foodzie tak. Idę na studia by się tam nauczyć pewnych rzeczy, nie będą wymagać od nas na starcie profesjonalnych projektów i ogromnej wiedzy na tematy, których wcześniej nie mieliśmy okazji bliżej poznać. Dziś wyskoczyłam z pomysłem projektowania ciuchów po czym usłyszałam, że niezbyt się nadaję, gdyż nigdy nie bylam na żadnych targach i boje się eksperymentować z ciuchami (chciałam powiedzieć, że brak pewności siebie i samoakceptacji nie oznacza, że mogłabym mieć złe pomysły na jakieś projekty, ale stwierdziłam, że nie warto sprowadzać naszej dyskusji na jeszcze gorsze tematy)
Trudno jest zdecydować w 7 miesiecy co chce się robić w życiu i zastanowić się czy bedzie mi to sprawiało przyjemność. Za każdym razem kiedy radzę się rodziców słyszę tylko, że najpierw powinnam przestać się ograniczać tylko do mangi i próbować nowych rzeczy, a potem zastanawiać się nad takimi kierunkami. Równie dobrze z takim podejściem mogłabym zacząć pracować w jakimś fast foodzie tak. Idę na studia by się tam nauczyć pewnych rzeczy, nie będą wymagać od nas na starcie profesjonalnych projektów i ogromnej wiedzy na tematy, których wcześniej nie mieliśmy okazji bliżej poznać. Dziś wyskoczyłam z pomysłem projektowania ciuchów po czym usłyszałam, że niezbyt się nadaję, gdyż nigdy nie bylam na żadnych targach i boje się eksperymentować z ciuchami (chciałam powiedzieć, że brak pewności siebie i samoakceptacji nie oznacza, że mogłabym mieć złe pomysły na jakieś projekty, ale stwierdziłam, że nie warto sprowadzać naszej dyskusji na jeszcze gorsze tematy)
Chciałabym by ten rok minął jak najszybciej, żebym miała to już z głowy i zajęła się czymś o wiele przyjemniejszym, zaczęła realizować swoje plany, których mam tak wiele i które ciągle trzymam przy zyciu w swojej głowie, by o nich nie zapomnieć.
A tymczasem byle do świąt co.
PS. już wiem co mogę dać w następnej notce !
Mogłabym opisać obóz językowy w Londynie na którym byłam Yeni :3 Mam bardzo dużo zdjęć i w sumie nigdzie o tym nie pisałam więc chyba taki temat byłby o wiele ciekawszy niż użalanie się nad sobą prawda XD
do napisania w takim razie ♥
A tymczasem byle do świąt co.
PS. już wiem co mogę dać w następnej notce !
Mogłabym opisać obóz językowy w Londynie na którym byłam Yeni :3 Mam bardzo dużo zdjęć i w sumie nigdzie o tym nie pisałam więc chyba taki temat byłby o wiele ciekawszy niż użalanie się nad sobą prawda XD
do napisania w takim razie ♥


Też chciałam iść na jakieś ASP, ale nie potrafię rysować inaczej jak po mangowemu. Po prostu mój mangowy styl jest tym, co sprawia mi radość, a realizm mnie męczy. Portrety są nudne, nie można zaszaleć, kompletnie mnie to nie kręci.
OdpowiedzUsuńStwierdziłam, że nie ma co się męczyć i zdecydowałam się na projektowanie komunikacji: design opakowań, bo całkiem to fajne~ Mam jeszcze 2 lata na podjęcie decyzji, ale nie chcę się męczyć i martwić tym, że nie rysuję jakiś głupich portretów T-T
mi też nie sprawia to żadnej przyjemności, martwej natury nawet jeszcze nie próbuję, bo z portretami wystarczająco się męczę :v
Usuńale i tak szybko się nie poddam
Ja tam rysuję po to, żeby się oderwać od rzeczywistości, a nie ją przerysowywać i jeszcze bardziej z nią kochać ;~;
UsuńWłaśnie kończę technikum informatyczne i też zastanawiałam się nad ASP w Łodzi. Niestety pomimo specjalizacji grafik komputerowy rysować nie umiem </3 Uważam, że śmiało możesz spróbować swoich sił na tamtejszej grafice. Każdy ma swój styl który rozwija i oni też to rozumieją. Po to właśnie przyjmują patrząc na projekt. Rysowanie "niemangowe" samo ci przyjdzie na takim kierunku ale potrenować faktycznie nie zaszkodzi :3
OdpowiedzUsuńproblemem niestety jest egzamin wstępny, gdzie najważniejszy jest skill, a dopiero potem jakis rozpoznawalny styl. Od dawna słyszę ile zdolnych ludzi nie dostało się na ASP i to mnie jeszcze bardziej stresuje ;~;
Usuńale próbować na pewno będę, bo jeśli tego nie zrobię to będę tego żałowała ;w;
i dziękuję za miłe słowa !
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńOd razu mówię, że nie piszę tego żeby Cię zniechęcić czy coś w tym stylu, myślę jednak, że powinnaś o tym wiedzieć ( być może już wiesz ).
OdpowiedzUsuńSama jak startowałam na studia to czytałam o ASP w różnych miastach między innymi w Łodzi i to czego się głównie dowiedziałam to to, że właściwie nie ma opcji, że Cię przyjmą jeśli nie uczęszczałaś wcześniej na kursy przygotowawcze (oczywiście płatne) do któregoś z wykładowców z danej uczelni.. czy to były kursy organizowane przez uczelnie, już teraz nie pamiętam dokładnie. Obecnie studiuję grafikę na AJD w Częstochowie, głownie dlatego, że miałam po prostu blisko, ale nawet nie startowałam na żadne ASP, już sama wizja egzaminu wstępnego z rysunku i malarstwa mnie przerażała XD a tutaj odbyłam niezbyt długą rozmowę kwalifikacyjną i pokazałam kilka prac(myślę, że na ASP i tak bym się nie dostała nawet jeśli bym spróbowała). Ale moja koleżanka z grupy próbowała się dostać właśnie na ASP w Łodzi i to czego się tam dowiedziała to to, że ma potencjał, ale spytali się czy uczęszczała na ich kursy no i odpowiedziała, że nie, tak więc kazali jej spróbować za rok... (imo chore podejście). Co więcej mamy na wydziale chłopaka, który poszedł robić magistra do Łodzi ale koniec końców wrócił na naszą uczelnie, z tego co wiem to dlatego, że wykładowcy tam bardzo narzucają swoją wizje, a coś takiego naprawdę nie jest fajne bo każdy chce stworzyć coś swojego, czym innym jest korekta nauczyciela który wiadomo ma większe doświadczenie i umiejętności i nam pomaga i próbuje nas jakoś ukierunkować, a czym innym jest narzucanie nam jak coś ma wyglądać ( no ale nie mówię, że na 100% tak to tam wygląda bo tak jak mowie to jest tylko to co słyszałam od kogoś, nie bezpośrednio od tego chłopaka). Oczywiście nie staram się też pokazać, że moja uczelnia jest pod jakimś względem lepsza bo wiele rzeczy mnie tu denerwuje i czasami mam serio dość, ale ogólnie samo AJD nie ma zbyt dobrej opinii jako uczelnia x'D
W każdym razie życzę Ci powodzenia i oczywiście próbuj się dostać tam gdzie chcesz bo jeśli nie spróbujesz to będziesz żałowała (coś o tym wiem :D) Trzymam kciuki!!